Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

"Trzewiczki Matki Boskiej" J. Sokolińska



O co chodzi z tymi „trzewiczkami Matki Boskiej”? pomyślałam. Muszę się tego dowiedzieć – dodałam. I dałam się ponieść ciekawości.

Na szczęście nie zaprowadziła mnie ona do piekła, ani nawet do jego przedsionka, a jedynie wprowadziła w pewną, dość zabawnie opisaną historię Doroty Sadowskiej, domorosłej detektywki, wyrosłej na kryminalnych serialach, świadka potrącenia przez nieznanego sprawcę, Tatiany Szykier.

Ofiara trafia do szpitala, po czym umiera, nie od ran odniesionych w wypadku, ale za sprawą konwalii. I tu zaczyna się ciąg dziwnych przypadków, w które wplątane zostają nie tylko konwalie, ale i oleander, i dwa psy rasy springer spaniel angielski o imieniu Chrupek, i trzy panie w średnim wieku o dziwnym poczuciu sprawiedliwości, że o mężu Doroty, Filipie i ich gosposi, pani Wandzie, nie wspomnę. 

Tu i ówdzie giną ludzie i zwierzęta, a Dorota staje się coraz bardziej podejrzliwa. W czym nie przeszkadza jej niespodziewana, aczkolwiek zagrożona ciąża. 

Akcja miesza się i zapętla, by w końcu ulec rozwiązaniu. Wyjaśnia się nawet kwestia owych intrygujących trzewiczków. 

Książkę czyta się szybko i raczej z uśmiechem, na plus – każda z osób ma charakterystyczny sposób wysławiania, na minus – powierzchowność wątków i pewna chaotyczność, być może zamierzona. Do poczytania dla relaksu.


  • Joanna Sokolińska, Trzewiczki Matki Boskiej, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2015

poniedziałek, 17 listopada 2014

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" O. Tokarczuk

Na odludziu, nieopodal Kłodzka, zaczynają ginąć ludzie. Łączy ich jedno – pasja myśliwska. Kto ich zabił? Człowiek? Zwierzę?

Policja drepcze w miejscu. Na mieszkańców pada blady strach. Czy uda się rozwikłać zagadkę? I czy pomoże w jej rozwiązaniu Janina Duszejko, starsza pani o zacięciu obywatelskim, pasjonatka-astrolożka, obrończyni praw zwierząt, namiętnie nadająca swoje imiona innym ludziom?


  • Olga Tokarczuk, Prowadź swój pług przez kości umarłych, Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2009

poniedziałek, 3 listopada 2014

"Wenecka intryga" S. Berry

Cotton Malone, były agent amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, obecnie „nobliwy” duński antykwariusz nie mógł przejść obojętnie wobec otwartych nocą drzwi muzeum. Gdyby to zrobił, wyrzuty sumienia przeszkodziłyby mu spokojnie zasnąć. Nieważne, że znane mu było przysłowie: „ciekawość to pierwszy stopień do piekła”. On przecież i piekła się nie boi. A powinien. Bo dając się skusić,  trafił w to gorące miejsce. Dosłownie. O mały włos a zginąłby w płomieniach.  Ale, ale… bez niego dalsza akcja nie miałaby sensu. Dlatego na miejscu pojawiła się oczywiście jego wybawicielka, Cassiopieia Vitt. I już wspólnie pakują się w kolejne kłopoty. Oczywiście razem z Henrikiem Thorvaldsenem… 



A wszystko przez Aleksandra Wielkiego, Ptolemeusza i monety ze słoniem. 

Szybkie zwroty akcji, intrygujące zagadki, szczytny cel (ratunek milionów ludzi),  piękne rejony, i oczywiście czarne charaktery.

Bardzo dobra sensacyjna lektura. Polecam.



  • Steve Berry, Wenecka intryga, tłum. Daria Kuczyńska-Szymala, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2009

wtorek, 2 września 2014

"Tajemnica siedmiu zegarów" A. Christie



Wszystko zaczęło się od tego śpiocha Gerry’ego Wade, dla którego nie wystarczył jeden budzik, żeby go zerwać z łóżka. Ba, nie wystarczyło nawet osiem budzików… Chociaż w tym przypadku i tysiąc okazałby się zbyt małą liczbą. Bo chociaż Gerry sen miał zwykle zdrowy i twardy, tym razem zasnął na wieki. 

Samobójstwo? Morderstwo? 

Po jego śmierci budziki stały sobie grzecznie na kominku. Po co? Kto je tam położył? I dlaczego siedem a nie osiem? Gdzie podział się jeden?

A jednak morderstwo.

Zaczyna się śledztwo. To oficjalne i to prywatne, prowadzone przez przyjaciół ofiary. Morderca jednak nie śpi i znów zabija. Tym razem przyjaciela Gerry’ego, Ronny’ego. Jego ostatnie słowa „Jimmy, siedem zegarów”.

Tego już za wiele. Znowu te zegary. Eileen Brent, znana jako Bundy, nie może przejść obok tej informacji obojętnie. Pomagają jej Jimmy Thesiger, Bill Eversleigh oraz przyrodnia siostra Wade’a, Loraine.

Śledztwo trwa.

A na koniec niespodzianka. Bo w kryminałach nie wszystko przecież wygląda tak, jak się to odbiera. Prawda?

Agata Christie, Tajemnica siedmiu zegarów, tłum. Leszek Śliwa, Anna Pełech, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2011

poniedziałek, 21 lipca 2014

"Klara i półmrok" J.C.Somoza



adres obrazka
Zastanawiałam się, czy potrafiłabym być dziełem sztuki. Stać pomalowana farbami, nieruchomo przez wiele godzin, w niewygodnej pozycji. Pozwalać się gruntować i traktować jak przedmiot. Oddać się całkowicie w ręce artysty. Być doskonałym płótnem…

Nie, nie potrafiłabym. Ale nie wątpię, że znaleźliby się tacy, którzy dla sławy i pieniędzy oddaliby wszystko, łącznie z własną duszą. Dlatego książka Somozy jest taka przerażająca. Obnaża bowiem psychikę ludzi w sposób bezpardonowy. 

Nie istnieje jeszcze w sztuce taki kierunek jak hiperdramatyzm, wymyślony przez autora. Kierunek, który w swojej klasycznej formie ma za cel tworzenie obrazów trójwymiarowych, przy wykorzystaniu człowieka jako bezwolnego płótna. 

Płótno ma być całkowicie oddane, nie tylko fizycznie. Artysta ma prawo kształtować je według swojego widzimisię, nie zważając na niewygody, a nawet ból czy strach. Liczy się tylko efekt końcowy. 

Tytułowa Klara jest takim płótnem. Dostaje niezwykłą szansę współpracy z genialnym przedstawicielem hiperrdramatyzmu, Brunonem van Tyschem. Nie zdaje sobie sprawy, że jego dzieła są niszczone (zabijane w okrutny sposób) przez tajemniczego Artystę i jej życie również może zostać zagrożone. 

Nikt bowiem nie informuje opinii publicznej. Nikt nie informuje bezpośrednio zagrożonych. Ale przecież, oni są obrazami. Nie chodzi tu o śmierć człowieka, tylko o zniszczenie wartościowego dzieła sztuki. Ochronę interesuje jedynie zadbanie o zminimalizowanie strat. Jeżeli nikt się nie dowie, można podstawić substytut.

Dwuznaczna moralność, dehumanizacja, olbrzymie pieniądze, sztuka i morderstwa wszystko to przeplata się w tej prowokującej do myślenia książce. Warto po nią sięgnąć.

Jose Carlos Somoza, Klara i półmrok, tłum. Małgorzata Perlin, Anna Trznadel-Szczepanek, Bogumiła Wyrzykowska, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2004