Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 maja 2021

"Posełki. Osiem pierwszych kobiet" O. Wiechnik

Jakże chciałabym, żeby karty podręczników, także historycznych, zapełniły się wreszcie, wyrzucanymi od wieków w sposób metodyczny poza nawias pamięci, kobietami. Żeby dziewczynkom dane było poznać nie tylko sztandarowe Marię Skłodowską-Curie i Emilię Plater, ale i inne ważne dla Polski i świata kobiety. Żeby zapełniono wreszcie ten wstydliwy dół ignorancji i wykluczenia. Żeby przestano wciskać kit, że historia mężczyzn jest uniwersalna, bo tak naprawdę jest tylko połową prawdy, historią mężczyzn, przefarbowaną na obiektywną, tak, jak historia arystokracji udaje historię całego narodu. Pora na dopuszczenie do głosu innych.

Cieszę się, że ostatnie lata obfitują w książki, które powoli tę wiedzę normalizują,  wprowadzają do ogólnej świadomości wybitne postacie kobiet, wyciągają z cienia ich osiągnięcia, wartości i ideały. 

Jedną z nich jest książka Posełki. Osiem pierwszych kobiet Olgi Wiechnik. Autorka opisuje w niej losy pierwszych polskich posłanek (czy jak kto woli - posełek). Zgrabnie łączy opowieść o ich życiu prywatnym z publicznym, powołując się na ocalałe dokumenty i wspomnienia osób, choćby pośrednio znających główne bohaterki. Historie przez nią opowiedziane nie nużą, pomimo dużej ilości informacji. Dzieje się tak dlatego, że opisują nietuzinkowe postacie, odważne i pracowite kobiety z krwi i kości. Pionierki i społecznice, często geniuszki w swoich dziedzinach. Kobiety waleczne, bo zwalczające nie tylko obiektywne problemy, ale i próbujące zburzyć patriarchalną ścianę, od której niejednokrotnie odbijały się ich inicjatywy. Te kobiety to bohaterki, godne pomników i nazw ulic. Najwyższy czas na ich docenienie.


Olga Wiechnik, Posełki. Osiem pierwszych kobiet, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2019






czwartek, 25 maja 2017

"Dziewczynka, która się nie uśmiechała" S. Dunphy

To nic, że trudno. Czasami trzeba. Być Pigmalionem i kształtować. Młode umysły i serca. Tak, jak czynił to autor Dziewczynki, która się nie uśmiechała, Shane Dunphy.

Dunphy pracował w domach opieki. Nie tylko z dziećmi, ale również z dorosłymi. Pomagał im w zdobywaniu kompetencji społecznych. Najczęściej mógł pochwalić się sukcesami, zdarzały się jednak i trudne chwile, gdy okazywało się, że cała praca jego i jego współpracowników szła na marne. To potrafi każdego zdemotywować. Dlatego i on przechodził chwile załamania, zdarzyło mu się nawet na jakiś czas porzucić pracę w zawodzie i zarabiać jako muzyk w knajpach. Na szczęście kryzys minął i chociaż początkowo zajął się tylko dorosłymi, to los chciał inaczej.

W książce Shane opisuje szerzej rzeczywistość opieki nad dziećmi specjalnej troski, koncentrując się na ośrodku wychowawczym "Małe urwisy" w swojej miejscowości, w którym został szefem. Pokazuje stopniowe ogarnianie chaosu i kolejne milowe kroki w zdobywaniu zaufania dzieci. Przedstawia, jak w jego wychowankach dokonywała się metamorfoza. 

Historia pełna pozytywnego przesłania. Polecam każdemu dla podreperowania wiary w ludzi.

Shane Dunphy, Dziewczynka, która się nie uśmiechała, tłum. Piotr Kleszcz, Wydawnictwo Olé, Warszawa 2014

piątek, 5 maja 2017

"Tajemnice wydarte zmarłym" E. Craig

Jeden lubi układać puzzle, inny kości. Po to, by uzyskać pełny obraz, by rozwiązać zagadkę. Jeżeli w puzzlach brakuje wielu elementów, trudno znaleźć odpowiedź. Podobnie jest z ludzkim szkieletem. Braki zostawiają miejsce na wiedzę i doświadczenie.

Praca antropologa sądowego polega na takim "układaniu puzzli". Im więcej elementów, tym łatwiej. Można wtedy określić nie tylko przyczynę śmierci, ale i wiele cech denata - jego wzrost, przybliżony wiek, płeć, rasę, przybliżony wygląd twarzy. Dane konieczne do identyfikacji.

Emily Craig opowiada o swojej pracy, przybliża nam świat misternie zbieranych kości, poszukiwania prawdy, przyczyniania się do łapania zbrodniarzy, często uważających się za bezkarnych. Obala mity tworzone przez seriale telewizyjne i pokazuje rzeczywiste trudy i niebezpieczeństwa swojego zawodu. A naprawdę ma o czym opowiadać, gdyż ma za sobą długi staż.

Polecam.

  • Emily Craig, Tajemnice wydarte zmarłym. Śledztwa na najbardziej niesławnych miejscach zbrodni Ameryki, tłum. Hanna Pustuła, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010

niedziela, 22 stycznia 2017

"Dziecko z chmur" J. Bigos, B. Mozer

Niektórzy chcą mieć dzieci, inni niekoniecznie. Dobrze, gdy sami mogą o tym zadecydować, gorzej, kiedy coś niezależnego od ich woli staje im na przeszkodzie. I wtedy zaczynają się trudności. 

Dziecko z chmur traktuje o takich trudnościach. Zostało napisane przez dwie kobiety, przyjaciółki od czasów studenckich, borykające się z problemem bezpłodności. Obie bardzo pragną potomstwa, ale z różnych powodów ich marzenie nie chce się spełnić. Nie pomagają ani medycyna (konwencjonalna i niekonwencjonalna), ani dieta, ani wiara. Naturalna chęć bycia matką w pewnym momencie zaczyna przeradzać się wręcz w obsesję.

Do czasu znalezienia rozwiązania, jakim okazuje się adopcja.  Tych „narodzin w sercu”, jak nazywają to obie autorki. Akt miłości i akceptacji innej drogi do rodzicielstwa. 

Książka, która mnie momentami irytowała, momentami wzruszała, momentami wywoływała niedosyt informacji. Jednego jej jednak nie można zarzucić – jest to na pewno historia prawdziwa. 


  • Justyna Bigos, Beata Mozer, Dziecko z chmur, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2010

czwartek, 8 grudnia 2016

"Papież i Mussolini" D.I. Kertzer



Mussolini trzymał w swoim gabinecie popiersie Napoleona, Hitler – Mussoliniego. Faszyzm dał początek nazizmowi. A cały ten „łańcuszek” naznaczony był obficie ludzkimi ofiarami. Liczonymi w milionach.


Mussolini był ludobójcą. Spotkała go za to kara. Ale zanim jego żywot dobiegł końca, realizował skutecznie swój plan dotarcia na szczyt. A papież, Pius XI, wydatnie mu w tym pomógł. Zupełnie interesownie. Za przywileje dla Kościoła katolickiego. Kosztem wolności, tolerancji, socjalistów, Żydów, demokracji. 

Pius XI dał się uwieść i przez szereg lat tworzyli z Mussolinim zgrany duet. W miarę wzrostu władzy faszystów, współpraca zaczęła szwankować. Szala coraz bardziej przechylała się na stronę świecką. I chociaż konkordat uczynił z Włoch państwo wyznaniowe, papież czuł, że ma coraz mniejszy wpływ na duce.

Kertzer wiele lat poświęcił na zbieranie materiałów do książki. Prześlęczał mnóstwo godzin w bibliotekach i archiwach Watykanu, wyszukując danych potrzebnych do rzetelnego przekazania informacji o tamtych czasach. Dlatego mógł stworzyć naprawdę wiarygodny obraz. Fascynujący i zarazem przerażający. Uzmysławiający po raz kolejny, jak garstka ludzi, łącząc siły, może zaszkodzić ludzkości.

  • David I. Kertzer, Papież i Mussolini. Nieznana historia Piusa XI i rozkwitu faszyzmu w Europie, tłum. Jan Dzierzgowski, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016