Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religioznawstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religioznawstwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 marca 2017

"Droga szamana" M. Harner



A gdyby tak zejść do Świata Dolnego i przyprowadzić sobie swoje zwierzę mocy? Pozwolić sobie na odrobinę ochronnej magii? Dać się ponieść pradawnym wierzeniom? I zostać szamanem/nką?

Właściwie to plan możliwy do realizacji. Pewne wskazówki do jego realizacji daje Michael Harner, antropolog, praktyk szamanizmu, autor podręcznika dla początkujących w tej dziedzinie: „Droga szamana”.

„Droga szamana” jest zbiorem porad i historii związanych z nauką szamanizmu. Jest namiastką, która daje przedsmak tego, czego każdy chętny może się nauczyć od mistrzów. Bo czy można w krótkiej książce streścić informacje, które zawodowi szamani zdobywają przez lata? 

Nie umniejszam znaczenia tej lektury jako pozycji interesującej z punktu widzenia antropologicznego, ale na podręcznik to chyba stanowczo za mało, szczególnie gdy uwzględni się niebezpieczeństwa związane z szamańskimi podróżami. Sam autor przecież niejednokrotnie o nich wspomina.

Godne polecenia dla zainteresowanych szamanizmem.


  • Michael Harner, Droga szamana, tłum. Dagmara Chojnacka, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2007

środa, 12 października 2016

"Zakonnice odchodzą po cichu" M. Abramowicz



Jak dyskutować z argumentem szefowej: „jestem namiestniczką Boga”, dlatego masz mnie słuchać ? I zupełnie nie ma znaczenia, że jej decyzja w czyjejś sprawie jest głupia, zła czy szkodliwa, liczy się tylko bezwzględne posłuszeństwo. Tym bardziej, że ślubowane. W wielu przypadkach wieczyście. I nie ma uproś. Sumienie może sobie łkać, rozsądek krzyczeć. Posłuszeństwo i kropka. Bo to ultrakatolicyzm właśnie. Ultrakatolicyzm skurczony do małych społeczności kobiet, które tkwią odizolowane od świata za murami zakonów. Jakże dalekich często w Polsce od Boga. 

O tym, że głupi i ograniczeni ludzie na nieodpowiednich stanowiskach mogą narobić wiele szkód, łatwo się domyślić. Tak samo dzieje się w klasztorach. Zdawałoby się wprawdzie, że trafiają tam tylko uduchowieni idealiści, ludzie o wielkim sercu. Zdawałoby się… Prawda jest jednak inna. Poświadczają o tym przypadki mobingu, samobójstw, rezygnacji z życia konsekrowanego. „Szemrzą” głosy byłych zakonnic, których tak naprawdę „nie ma”. Bo przecież takie zjawisko w przyrodzie nie występuje. A przynajmniej nie występowało do czasu pojawienia się książki „Zakonnice odchodzą po cichu”. I już coś tam słychać. Nie za głośno, całkiem nieśmiało, ale już. I najwyższy czas. Bo pora na reformy. Także dla zakonnic. By mogły wreszcie znaleźć się w XXI wieku, a nie ciągle tkwić w prehistorii.


  • Marta Abramowicz, Zakonnice odchodzą po cichu, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2016

czwartek, 7 czerwca 2012

G.M. Khan, "Budda. Oświecony"


Dla przeciętnego Europejczyka buddyzm jest „ziemią nieznaną”. Zwykle coś tam o nim słyszał, ale zazwyczaj są to informacje chaotyczne i wyrywkowe. Dlatego warto sięgnąć po książkę Gabriela Mandela Khȃna, by ten stan zmienić. Autor porządkuje w niej bowiem wiedzę na ten temat. Osadza buddyzm w historii, systematyzuje chronologicznie, opisuje jego odłamy, wyjaśnia związane z nim pojęcia i nakreśla sylwetkę jego założyciela. Właściwie można potraktować jego dzieło jako rodzaj podręcznika, przydatnego dla każdego chcącego poznać chociaż trochę tę jedną z największych religii świata.

Gabriele Mandel Khȃn, Budda. Oświecony, tłum. Hanna Borkowska, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2003