Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiętniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiętniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 stycznia 2017

"Dziecko z chmur" J. Bigos, B. Mozer

Niektórzy chcą mieć dzieci, inni niekoniecznie. Dobrze, gdy sami mogą o tym zadecydować, gorzej, kiedy coś niezależnego od ich woli staje im na przeszkodzie. I wtedy zaczynają się trudności. 

Dziecko z chmur traktuje o takich trudnościach. Zostało napisane przez dwie kobiety, przyjaciółki od czasów studenckich, borykające się z problemem bezpłodności. Obie bardzo pragną potomstwa, ale z różnych powodów ich marzenie nie chce się spełnić. Nie pomagają ani medycyna (konwencjonalna i niekonwencjonalna), ani dieta, ani wiara. Naturalna chęć bycia matką w pewnym momencie zaczyna przeradzać się wręcz w obsesję.

Do czasu znalezienia rozwiązania, jakim okazuje się adopcja.  Tych „narodzin w sercu”, jak nazywają to obie autorki. Akt miłości i akceptacji innej drogi do rodzicielstwa. 

Książka, która mnie momentami irytowała, momentami wzruszała, momentami wywoływała niedosyt informacji. Jednego jej jednak nie można zarzucić – jest to na pewno historia prawdziwa. 


  • Justyna Bigos, Beata Mozer, Dziecko z chmur, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2010

poniedziałek, 28 listopada 2016

"Kato-tata. Nie-pamietnik", H. Opfer




Czasami nie można uciec. Po prostu. Jest się przypartym do muru i widzi się wycelowane w siebie lufy. Także te metaforyczne. Zwane naukowo penisami. Szczególnie, gdy jest się dzieckiem lub nastolatką i nie wie się, że jednak można. Że istnieje inna rzeczywistość, normalni, opiekuńczy rodzice, świat bez przemocy i gwałtu.

Halszka Opfer długo nie wiedziała, że można żyć inaczej. Nie miała pojęcia, kto mógłby jej pomóc, skoro własna matka miała centralnie gdzieś jej cierpienie, a ojciec był jego przyczyną. Nie znalazła pomocy u dorosłych. Wręcz przeciwnie. Na ogół wykorzystywali oni jej słabość, wyczuwali lęk i poczucie niskiej wartości. Korzystali z jej milczenia, uznając je za przyzwalające. 

Mężczyźni pozwalali sobie na gwałty, kobiety na poniżanie. Tak, jakby na twarzy miała wypisane: krzywdź mnie! 

Halszka stała się ofiarą. Jej psychika wynaturzyła się, pogrążyła w stanach lękowych i fałszywych opiniach o sobie. Nikt zdrowy nie przyzna, że jest kimś nieczystym, nie czuje odrazy do swojego ciała. 

Jej opowieść to pasmo nieszczęść, przemocy rodzinnej, wykorzystywania seksualnego, obojętności. To historia bardzo smutna i przytłaczająca, obnażająca małostkowość natury ludzkiej i zmuszająca do zadania jednego podstawowego pytania: a gdzie była wtedy opieka socjalna?

Dla Halszki ten czas minął bezpowrotnie. Niechętnie jednak trzeba przyznać, że są inne dzieci o podobnych życiorysach. Tu i teraz. Im jeszcze można pomóc. Dlatego czas, by normalni dorośli otworzyli szeroko oczy i zaczęli zauważać. Zanim będzie za późno.


  • Halszka Opfer, Kato-tata. Nie-pamiętnik, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011

poniedziałek, 7 listopada 2016

"Ballada o kapciach" A. Kaczorowski



Ballada o kapciach. Ale ta ballada taką bardziej gawędą, bardziej wspomnieniem się jawi. Krokiem w historię. Trochę własną, trochę przodków, a trochę wspólną. Ale na pewno ciekawą. Jak każda opowieść o życiu. 

Jest w tej opowieści Aleksandra Kaczorowskiego miejsce dla dziadków i rodziców, dla wujów i ciotek, dla miejsc bliskich jego sercu. Szukamy więc razem z nim jego korzeni. Błąkamy się po pamięci jego i jego najbliższych. Krążymy po ziemi mazowieckiej, docierając do Sochaczewa, Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego i kilku innych miejscowości, mając za przewodnika rzetelnie przygotowanego do tej roli autora. Bo odwołuje się on do tekstów m.in. Pawła Hulki-Laskowkiego, Stanisława Rembeka, Izaaka Babla. Wrzuca on w swoje eseje również odrobinę reportażu. I rozmawia, rozmawia, rozmawia, ciągnąc za języki nie tylko najbliższych.

I tak dowiadujemy się np., że przedwojenny Żyrardów miał swoją aferę finansową, że Sochaczew mógłby zostać nazwany miastem „frontu”, gdyż tyle razy ścierały się tu i w jego okolicy różne armie, że w Grodzisku żył Franciszek Kłos, bandyta i kolaborant, którego losy zostały nie tylko opisane, ale i sfilmowane. 

Kaczorowski sypie wiedzą i anegdotami, porusza różne tematy całkiem subiektywnie, czasami ostro, bardzo emocjonalnie, nie kryjąc swoich sympatii i antypatii. Dlatego nie jest bezbarwny i dlatego czyta się go z zainteresowaniem.


  • Aleksander Kaczorowski, Ballada o kapciach, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012

wtorek, 27 stycznia 2015

"Zawsze o tym marzyłam" R. G. Goleman



subiektywna ocena książki 4/6

źródło obrazka
 Któregoś dnia Rita Golden Goleman, autorka książek dla dzieci, postanowiła spełnić swoje marzenie. Pozbyła się balastu w postaci mieszkania, zostawiła męża, który nie chciał z nią podróżować,  i ruszyła w świat. Została współczesną koczowniczką, jak sama siebie nazwała. 

W moim mniemaniu zaczęła nadużywać gościny innych, ale nie będę drobiazgowa. 

Na początku wyrusza do Meksyku. Trafia do wioski Zapolteków. Obserwuje, próbuje się zaprzyjaźnić. Najpierw jest traktowana z rezerwą. Udaje jej się w końcu przełamać lody, gdy przebiera się w miejscowy strój. 

Tę taktykę mimetyzmu, jako sprawdzoną i skuteczną, stosuje później w swoich podróżach. Tym bardziej, że wyjątkowo interesują ją ludzie.

Wiele lat spędza na Bali, zaproszona przez miejscowego księcia. Praktycznie zadomawia się tam. Bali staje się miłością jej życia. Wyjeżdża stamtąd dopiero po śmierci swojego protektora.

Za to wielkim rozczarowaniem okazuje się Izrael, do którego pojechała w poszukiwaniu swoich korzeni. Rita jest bowiem z pochodzenia żydówką. Niestety zetknięcie z ortodoksyjnymi Izraelitami i ich rasistowskim podejściem, bardzo ją rozczarowało. 

Zupełnie inaczej wspomina Nową Zelandię, gdzie znalazła wielu przyjaciół. 

Rita podróżuje i zdobywa nowe doświadczenia. Spędza nawet trochę czasu w ośrodku dla orangutanów. Rozwodzi się z mężem, odbudowuje swoją duchowość, walczy z przeciwnościami. I idzie na kompromis, kupując w końcu dom, żeby jej dzieci miały gdzie przyjeżdżać ją odwiedzać.

Na moje oko przestaje być koczowniczką, a staje się zwyczajną podróżniczką. 

Książka napisana barwnym językiem. Czasami irytująca (to moje subiektywne wrażenie) i powierzchowna.


  • Rita Golden Goleman, Zawsze o tym marzyłam. Opowieść o kobiecie, która na krańcach świata odnalazła szczęście, tłum. Martyna Bielik, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała, 2012

poniedziałek, 20 października 2014

"Eva Braun. Intymność z Hitlerem" D. Costelle



adres obrazka
Sięgnęłam po tę książkę z ciekawością. Bo jak to jest zakochać się w mordercy milionów… Jak z miłością patrzeć w tę twarz, która wydawała rozkazy, pociągające za sobą śmierć, cierpienie, nienawiść… Jak fascynować się oziębłością i kompleksami… 

Jako odpowiedź znalazłam kronikę fotograficzną i filmową (zdjęcia z klatek filmów kręconych przez Evę). 

Prywatne oblicze Hitlera. Bez munduru, uśmiechniętego, w okularach,  z lupą (miał słaby wzrok, ale nie przyznawał się do tego publicznie), zagubionego, zabawiającego dzieci, lubiącego zwierzęta, pasjonata zdrowego życia (nie pił, nie palił, hodował ekologiczną żywność w swojej szklarni), miłośnika Wagnera oraz wygimnastykowanych „ czysto aryjskich” ciał kobiet (szczególnie ich bioder ujętych z tyłu). 

Mężczyzny fatalnego doprowadzającego kobiety do rozchwiania emocjonalnego i prób samobójczych (w przypadku jego siostrzenicy Angeliki Raubal skutecznej). 

    [Eva] Czuje się jak w klatce. Źle znosi długie nieobecności kochanka, ale też jego niespodziewane wizyty, którym towarzyszą pospieszne uściski. Źle znosi jego humory, które zmieniają się w zależności od aktualnych problemów politycznych, o których nigdy nie mówi.
    Eva podejmuje pierwszą próbę samobójczą. Na pamiątkę pozostaje jej tylko rana na szyi. 
s.91

Osobnika popadającego ze skrajności w skrajność – od wyciszenia po wybuchy złości, od kompleksu niższości i niewiary w siebie po megalomanię i wyjątkowe zarozumialstwo. Rasisty przesączonego jadem i pogardą do wybranych „wrogów”. Ryzykanta na pograniczu szaleństwa i geniuszu, co pozwoliło mu wygrać początkową fazę wojny i podbić wiele krajów.

Psychopaty, który chciał być artystą…

To wszystko w jednym człowieku. 

Aż nadto. 

Wystarczająco.

Dla wielu fanatyczek nazizmu. Dla Evy Braun. Tajnej kochanki, wyznawczyni, wielbicielki. 

Eva kocha Adolfa jak zwierzę, jak pies kocha swojego pana, jak Blondi kocha Hitlera.  
s.91

W końcu żony. Poślubionej bez romantyzmu. W zaduchu bunkra przy asyście przerażonego urzędnika cywilnego. Kobiety wiernej mu aż po grób.

Dziwne są oblicza miłości…

Kolejna książka o Hitlerze. Eva Braun głównie w tle. Temat intymności zaledwie muśnięty. Szkoda. Warto zajrzeć dla niepublikowanych wcześniej zdjęć.


Daniel Costelle, Eva Braun. Intymność z Hitlerem, tłum. Andrzej Wróblewski, Wydawnictwo Klub Dla Ciebie, Warszawa 2008