Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 maja 2017

"Dziewczynka, która się nie uśmiechała" S. Dunphy

To nic, że trudno. Czasami trzeba. Być Pigmalionem i kształtować. Młode umysły i serca. Tak, jak czynił to autor Dziewczynki, która się nie uśmiechała, Shane Dunphy.

Dunphy pracował w domach opieki. Nie tylko z dziećmi, ale również z dorosłymi. Pomagał im w zdobywaniu kompetencji społecznych. Najczęściej mógł pochwalić się sukcesami, zdarzały się jednak i trudne chwile, gdy okazywało się, że cała praca jego i jego współpracowników szła na marne. To potrafi każdego zdemotywować. Dlatego i on przechodził chwile załamania, zdarzyło mu się nawet na jakiś czas porzucić pracę w zawodzie i zarabiać jako muzyk w knajpach. Na szczęście kryzys minął i chociaż początkowo zajął się tylko dorosłymi, to los chciał inaczej.

W książce Shane opisuje szerzej rzeczywistość opieki nad dziećmi specjalnej troski, koncentrując się na ośrodku wychowawczym "Małe urwisy" w swojej miejscowości, w którym został szefem. Pokazuje stopniowe ogarnianie chaosu i kolejne milowe kroki w zdobywaniu zaufania dzieci. Przedstawia, jak w jego wychowankach dokonywała się metamorfoza. 

Historia pełna pozytywnego przesłania. Polecam każdemu dla podreperowania wiary w ludzi.

Shane Dunphy, Dziewczynka, która się nie uśmiechała, tłum. Piotr Kleszcz, Wydawnictwo Olé, Warszawa 2014

niedziela, 22 stycznia 2017

"Dziecko z chmur" J. Bigos, B. Mozer

Niektórzy chcą mieć dzieci, inni niekoniecznie. Dobrze, gdy sami mogą o tym zadecydować, gorzej, kiedy coś niezależnego od ich woli staje im na przeszkodzie. I wtedy zaczynają się trudności. 

Dziecko z chmur traktuje o takich trudnościach. Zostało napisane przez dwie kobiety, przyjaciółki od czasów studenckich, borykające się z problemem bezpłodności. Obie bardzo pragną potomstwa, ale z różnych powodów ich marzenie nie chce się spełnić. Nie pomagają ani medycyna (konwencjonalna i niekonwencjonalna), ani dieta, ani wiara. Naturalna chęć bycia matką w pewnym momencie zaczyna przeradzać się wręcz w obsesję.

Do czasu znalezienia rozwiązania, jakim okazuje się adopcja.  Tych „narodzin w sercu”, jak nazywają to obie autorki. Akt miłości i akceptacji innej drogi do rodzicielstwa. 

Książka, która mnie momentami irytowała, momentami wzruszała, momentami wywoływała niedosyt informacji. Jednego jej jednak nie można zarzucić – jest to na pewno historia prawdziwa. 


  • Justyna Bigos, Beata Mozer, Dziecko z chmur, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2010

wtorek, 18 października 2016

"Kwiaty na poddaszu" - V.C. Andrews




Do sięgnięcia po tę książkę skłoniły mnie opinie innych czytelników. Skusiłam się  więc. I… czytając, miałam mieszane uczucia. Okazało się bowiem, że pomysł dobry, ale… jakoś tak stereotypowo poprowadzony. Bo niby dlaczego wszyscy tacy wyjątkowo piękni i utalentowani, tacy osiągający sukcesy i wzbudzający miłość? Trochę ta wizja przesłodzona, jak dla mnie, nawet jeżeli miał to być zabieg, mający przygotować nas na mocniejszy odbiór zmiany obrazu rzeczywistości postaci po kluczowym dla akcji zdarzeniu.

Autorka opowiada historię rodziny wyrosłej z kazirodczego związku wuja z bratanicą, którego owocem jest czwórka dzieci. Wszyscy oczywiście są szczęśliwi, kochający się, urodziwi i wyjątkowi. Taka bajka dla dorosłych. I w tę sielankę wkracza śmierć. W wypadku ginie ojciec rodziny. Od tego momentu zaczynają się kłopoty. Finansowe oczywiście. Wdowa nie potrafi sobie z nimi poradzić. Zwraca się zatem do swoich niezwykle bogatych rodziców o pomoc. Otrzymuje ją, lecz pod ciężkimi warunkami.  „Odsetki” za nią zapłacą jej dzieci, których kilka lat upłynie w izolacji od świata. Jednak, czy można było inaczej potraktować to „grzeszne nasienie”? Dziadkowie nie mają co do tego wątpliwości. Kara za grzechy musi być. Tak każe religia, a oni są jej fanatycznymi wyznawcami. Biblia przed miłosierdziem. 

Książka nierówna. Obok świetnych, oryginalnych pomysłów, oklepane. Ale i tak dobrze ją oceniłam, gdyż na pewno, dzięki głównemu wątkowi poruszającemu każdą wrażliwą osobę, ją zapamiętam.


Kwiaty na poddaszu, Virginia Cleo Andrews, tłum. Bożena Wiercińska, Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2014