![]() |
| źródło obrazka |
Najpierw
zaczyna się opowieścią. Taką wplecioną w cyberprzestrzeń, snującą się i podlegającą
ciągłym metamorfozom. Opowieścią-człowiekiem, opowieścią-narratorem.
Powtarzającą się, a jednak wciąż inną. Mającą początek i koniec.
Opowieścią,
która zaczęła się od… tulipana. Kwiatu symbolu, pożądanego i cennego. Który w
czasie podróży z Chin do Holandii „stanął” na wysokości zadania.
A
potem była już tylko wędrówka, przemiany i seks. Rzeczywistość przeplatająca
się z wirtualnością.
Misz-masz
historii, swoisty „Śmieciodom” opowieści, w którym brzydota i piękno sąsiadują
ze sobą, a śmierć potrafi zaskoczyć jak życie. I tylko tej wolności jakoś mało.
Zbyt mało…
- Jeanette Winterson, Wolność na jedną noc, tłum. Gabriela Janowska, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2003
