Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patologia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 maja 2017

"Dziewczynka, która się nie uśmiechała" S. Dunphy

To nic, że trudno. Czasami trzeba. Być Pigmalionem i kształtować. Młode umysły i serca. Tak, jak czynił to autor Dziewczynki, która się nie uśmiechała, Shane Dunphy.

Dunphy pracował w domach opieki. Nie tylko z dziećmi, ale również z dorosłymi. Pomagał im w zdobywaniu kompetencji społecznych. Najczęściej mógł pochwalić się sukcesami, zdarzały się jednak i trudne chwile, gdy okazywało się, że cała praca jego i jego współpracowników szła na marne. To potrafi każdego zdemotywować. Dlatego i on przechodził chwile załamania, zdarzyło mu się nawet na jakiś czas porzucić pracę w zawodzie i zarabiać jako muzyk w knajpach. Na szczęście kryzys minął i chociaż początkowo zajął się tylko dorosłymi, to los chciał inaczej.

W książce Shane opisuje szerzej rzeczywistość opieki nad dziećmi specjalnej troski, koncentrując się na ośrodku wychowawczym "Małe urwisy" w swojej miejscowości, w którym został szefem. Pokazuje stopniowe ogarnianie chaosu i kolejne milowe kroki w zdobywaniu zaufania dzieci. Przedstawia, jak w jego wychowankach dokonywała się metamorfoza. 

Historia pełna pozytywnego przesłania. Polecam każdemu dla podreperowania wiary w ludzi.

Shane Dunphy, Dziewczynka, która się nie uśmiechała, tłum. Piotr Kleszcz, Wydawnictwo Olé, Warszawa 2014

poniedziałek, 28 listopada 2016

"Kato-tata. Nie-pamietnik", H. Opfer




Czasami nie można uciec. Po prostu. Jest się przypartym do muru i widzi się wycelowane w siebie lufy. Także te metaforyczne. Zwane naukowo penisami. Szczególnie, gdy jest się dzieckiem lub nastolatką i nie wie się, że jednak można. Że istnieje inna rzeczywistość, normalni, opiekuńczy rodzice, świat bez przemocy i gwałtu.

Halszka Opfer długo nie wiedziała, że można żyć inaczej. Nie miała pojęcia, kto mógłby jej pomóc, skoro własna matka miała centralnie gdzieś jej cierpienie, a ojciec był jego przyczyną. Nie znalazła pomocy u dorosłych. Wręcz przeciwnie. Na ogół wykorzystywali oni jej słabość, wyczuwali lęk i poczucie niskiej wartości. Korzystali z jej milczenia, uznając je za przyzwalające. 

Mężczyźni pozwalali sobie na gwałty, kobiety na poniżanie. Tak, jakby na twarzy miała wypisane: krzywdź mnie! 

Halszka stała się ofiarą. Jej psychika wynaturzyła się, pogrążyła w stanach lękowych i fałszywych opiniach o sobie. Nikt zdrowy nie przyzna, że jest kimś nieczystym, nie czuje odrazy do swojego ciała. 

Jej opowieść to pasmo nieszczęść, przemocy rodzinnej, wykorzystywania seksualnego, obojętności. To historia bardzo smutna i przytłaczająca, obnażająca małostkowość natury ludzkiej i zmuszająca do zadania jednego podstawowego pytania: a gdzie była wtedy opieka socjalna?

Dla Halszki ten czas minął bezpowrotnie. Niechętnie jednak trzeba przyznać, że są inne dzieci o podobnych życiorysach. Tu i teraz. Im jeszcze można pomóc. Dlatego czas, by normalni dorośli otworzyli szeroko oczy i zaczęli zauważać. Zanim będzie za późno.


  • Halszka Opfer, Kato-tata. Nie-pamiętnik, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011