Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść psychologiczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść psychologiczna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 maja 2021

"Cukry" D. Kotas

To książka ucieczka nie-ucieczka. Taki paradoks. Jak w życiu czasami bywa.  Chęć ucieczki od siebie, ale z przemożną potrzebą drążenia w sobie.

Autorka gra z nami w odsłanianie siebie, dokopywanie się do głębszych pokładów swojego wnętrza, a jednak... nie przekracza cienkiej granicy, za którą leży bezwstydny ekshibicjonizm. Pokrywa wszystko poetyckim klimatem, tym cukrem pudrem na smutku, cierpieniu i popiele. Gdyby się go zdmuchnęło, bolałoby o wiele bardziej. Jak świeżo rozdrapana rana.

Ale przecież ta książka to nie literatura faktu. Wspomnienie może zostać odbite w krzywym zwierciadle pamięci, może zostać przycięte lub rozciągnięte. Liczy się tylko wola twórcy.

Cukry płyną wartką narracją. Wciągają. Dzięki swojej anegdotyczności, bogactwu obrazowania, odwadze szczerości wyznania. To "siedzenie w cudzej głowie" okazuje się interesującym doznaniem artystycznym. Wygodnym i bezpiecznym, bo zawsze można z niej wyjść i wrócić do własnej rzeczywistości. Chociaż czasami nie aż tak bardzo odmiennej. Dlatego wielu tak bliskiej.

Polecam wrażliwym duszom.



Dorota Kotas, Cukry, Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021


środa, 18 stycznia 2017

"Znikasz" Ch. Jungersen

Czy uszkodzony mózg to uszkodzona dusza? Czy człowiek, który zmienił się z powodu wypadku, zachowuje swoją tożsamość? Czy jest nadal tym, za kogo go mieliśmy? Te i inne pytania wielokrotnie już zadawali sobie psycholodzy, filozofowie. I znów pojawiły się one w kontekście historii opowiedzianej przez Christiana Jungersena.  

Jej główny bohater, Frederik Halling, w ciągu kilku lat zmienia się z zagorzałego pracoholika i człowieka sukcesu w ciepłego męża i ojca. Zmiany te następują stopniowo i niezauważalnie dla bliskich, dlatego szokiem okazuje się jego szaleńcza jazda samochodem, zakończona kraksą, po której kierowca dostaje napadu furii i kończy z rozbitą głową nad przepaścią.

Tomografia mózgu wykonana po wypadku w szpitalu wykazuje guza mózgu.
I nagle wszystko staje się jasne.  Nie było żadnego cudu. Cała przemiana osobowości okazuje się wytworem choroby. 

Frederik przechodzi operację. Guz znika, ale znika również dawny Frederik. W wyniku ingerencji w przodomózgowie, następuje uprymitywnienie jego zachowań. Zamiast uczuć wyższych, pojawiają się pierwotne instynkty. Na domiar złego wychodzi na jaw afera z defraudacją szkolnych pieniędzy. Okazuje się, że będąc chorym, mężczyzna przejawiał skłonności do hazardu i stracił majątek należący do szkoły, której był dyrektorem, na giełdzie. Stało się to przyczyną utraty pracy części nauczycieli i dobytku jego, jego rodziny i całego zarządu szkoły. Za ten czyn groziło mu więzienie.

W trakcie śledztwa oczywiście pojawia się pytanie, czy kradnąc był świadomy swoich czynów. Obrona oczywiście musi udowodnić, że nie.

W działaniu na rzecz uniewinnienia działa początkowo tylko jego żona, Mia, angażując wyspecjalizowanego w takich sprawach adwokata, Bernarda, znajomego z grupy wsparcia. Oboje starają się udowodnić, że Frederik w tamtym okresie nie był sobą. Działanie to zbliża ich do siebie. Stają się kochankami.

A tytułowe znikanie? To przede wszystkim przemiany osobowości, zarówno chorych, jak i zdrowych z nimi związanych. Ten rodzaj współudziału w zacieraniu tożsamości, w narodzinach nowego. Dotyka to wszystkich bez wyjątku. I nie zawsze dobrze się kończy.


  • Christian Jungersen, Znikasz, tłum. Mateusz Borowski, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, s.449, Kraków 2015