Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20-lecie międzywojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 20-lecie międzywojenne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2016

"Ballada o kapciach" A. Kaczorowski



Ballada o kapciach. Ale ta ballada taką bardziej gawędą, bardziej wspomnieniem się jawi. Krokiem w historię. Trochę własną, trochę przodków, a trochę wspólną. Ale na pewno ciekawą. Jak każda opowieść o życiu. 

Jest w tej opowieści Aleksandra Kaczorowskiego miejsce dla dziadków i rodziców, dla wujów i ciotek, dla miejsc bliskich jego sercu. Szukamy więc razem z nim jego korzeni. Błąkamy się po pamięci jego i jego najbliższych. Krążymy po ziemi mazowieckiej, docierając do Sochaczewa, Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego i kilku innych miejscowości, mając za przewodnika rzetelnie przygotowanego do tej roli autora. Bo odwołuje się on do tekstów m.in. Pawła Hulki-Laskowkiego, Stanisława Rembeka, Izaaka Babla. Wrzuca on w swoje eseje również odrobinę reportażu. I rozmawia, rozmawia, rozmawia, ciągnąc za języki nie tylko najbliższych.

I tak dowiadujemy się np., że przedwojenny Żyrardów miał swoją aferę finansową, że Sochaczew mógłby zostać nazwany miastem „frontu”, gdyż tyle razy ścierały się tu i w jego okolicy różne armie, że w Grodzisku żył Franciszek Kłos, bandyta i kolaborant, którego losy zostały nie tylko opisane, ale i sfilmowane. 

Kaczorowski sypie wiedzą i anegdotami, porusza różne tematy całkiem subiektywnie, czasami ostro, bardzo emocjonalnie, nie kryjąc swoich sympatii i antypatii. Dlatego nie jest bezbarwny i dlatego czyta się go z zainteresowaniem.


  • Aleksander Kaczorowski, Ballada o kapciach, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2012

poniedziałek, 24 listopada 2014

"Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej" S. Koper

subiektywna ocena książki: 4/6


adres obrazka
W okresie dwudziestolecia międzywojennego wśród elit panowała dość lekka swoboda obyczajów. Panowie oficjalnie byli żonaci, ale zdarzały im się skoki w bok. Ze skakania oczywiście wynikały różne perypetie, poczynając od dzieci z nieprawego łoża na zmianach wyznania wiary, by móc zalegalizować kolejne związki, kończąc. I dotyczyło to także tych „z zasadami”, czyli np. Józefa Piłsudskiego. Z jednej strony uzdolnionego przywódcy, z drugiej nieudacznika w kwestiach domowych, potrafiącego samodzielnie przygotować jedynie herbatę. Mężczyznę który bez skrupułów odbił ukochaną rywalowi(Romanowi Dmowskiemu), by się z nią ożenić, a po latach zostawić ją dla młodszej. Dmowski nigdy mu tego nie wybaczył, tym bardziej, że jego miłość do pięknej Marii pozostała wierna i nigdy się nie ożenił.

Równie poplątane życie prywatne miał Ignacy Paderewski, bożyszcze tłumów, ówczesny idol na miarę Elvisa Presleya, spotykający się w niektórych momentach z dwoma kobietami naraz, czy „pierwszy ułan Rzeczypospolitej” Bolesław Wieniawa-Długoszowski, imprezowicz i kochany przez płeć piękną bawidamek. 

Oprócz nich Sławomir Koper opisał jeszcze życie prywatne marszałka Rydza-Śmigłego, prezydentów Wojciechowskiego i Mościckiego (ci ostatni byli raczej grzeczni i unikali skandali) oraz nieszczęśliwego Walerego Sławka, którego największa miłość, Wanda Juszkiewiczówna, pasierbica Józefa Piłsudskiego, zmarła z powodu ropnego zapalenia wyrostka, mając jedynie dziewiętnaście lat. 

Barwną opowieść o ludziach autor uzupełnił tłem obyczajowym, dorzucając anegdoty m.in. o balach i polowaniach organizowanych przez ówczesnych rządzących. 



  • Sławomir Koper, Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej, Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2009