wtorek, 22 czerwca 2021

Projekt "Rosie" G. Simsion

Kiedy mężczyzna szuka kobiety... historia stara jak świat, powiecie, ziewając. To zacznę jeszcze raz. Kiedy uznany profesor genetyki z zespołem Aspergera szuka żony... o, widzę ten lekki błysk zainteresowania. I myślę, że ten błysk absolutnie wystarczy, żeby zacząć czytać. A potem pozwolić się ponieść perypetiom owego profesora, Dona Tillmana, oryginała jakich mało.

To, że jest tzw. aspi, powoduje szereg komplikacji w jego życiu i przyczynia do szeregu nieporozumień i zawirowań, ale równocześnie stawia go w niektórych dziedzinach na pozycji uprzywilejowanej. Don posiada bowiem wyśmienitą pamięć (co oczywiście nie jest standardem u wszystkich aspi, ale mitologizowanie robi swoje), zna świetnie sztuki walki i ma zdolność porządkowania wszystkiego wokół - oczywiście wzbudzając u mniej zorganizowanych jednostek zdecydowany opór. Jednak, pomimo tych wszystkich umiejętności, jest również osobnikiem nieradzącym sobie kompletnie z relacjami społecznymi i emocjami. Oczywiście, jako perfekcjonista, stara się poradzić sobie z tym fantem. Czy mu się uda? Dowiedzcie się sami, sięgając po książkę. Polecam.


Graeme Simsion, Projekt "Rosie", tłum. Maciej Potulny, Wydawnictwo Media Rodzina, Poznań 2013


poniedziałek, 14 czerwca 2021

"Gambit królowej" W. Tevis

Nie jestem pasjonatką szachów. Nie mam na to dość cierpliwości i samozaparcia. Podziwiam jednak tych, którzy, z wypiekami na twarzy od emocji, potrafią przez długie godziny wpatrywać się w szachownicę, obmyślając strategię pokonania przeciwnika. Ale ten podziw nie skutkuje moim kibicowaniem szachistom. Po prostu. Podziwiam i tyle.

Dlatego to, że sięgnęłam po książkę Gambit królowej, nie było działaniem celowym i zamierzonym. Był to zupełny przypadek. Planowałam przeczytanie kryminału retro, a otrzymałam... powieść obyczajową z leitmotivem.

Pomimo zaskoczenia, nie rzuciłam jej w kąt, tylko brnęłam dalej, coraz bardziej dając się wciągać w kolejne szachowe rozgrywki głównej bohaterki. Nieważne, że nazwy skomplikowanych ruchów nic mi nie mówiły, że czułam się jak na wyprawie po nieznanych lądach, istotne było to, że wciąż chciałam czytać, ciągle "grać" z Beth Harmon w jej grę. I gdy "rozgrywka" się skończyła, poczułam rozczarowanie, że to już koniec.


Walter Tevis, Gambit królowej, tłum. Hanna Pustuła-Lewicka, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020






poniedziałek, 10 maja 2021

"Posełki. Osiem pierwszych kobiet" O. Wiechnik

Jakże chciałabym, żeby karty podręczników, także historycznych, zapełniły się wreszcie, wyrzucanymi od wieków w sposób metodyczny poza nawias pamięci, kobietami. Żeby dziewczynkom dane było poznać nie tylko sztandarowe Marię Skłodowską-Curie i Emilię Plater, ale i inne ważne dla Polski i świata kobiety. Żeby zapełniono wreszcie ten wstydliwy dół ignorancji i wykluczenia. Żeby przestano wciskać kit, że historia mężczyzn jest uniwersalna, bo tak naprawdę jest tylko połową prawdy, historią mężczyzn, przefarbowaną na obiektywną, tak, jak historia arystokracji udaje historię całego narodu. Pora na dopuszczenie do głosu innych.

Cieszę się, że ostatnie lata obfitują w książki, które powoli tę wiedzę normalizują,  wprowadzają do ogólnej świadomości wybitne postacie kobiet, wyciągają z cienia ich osiągnięcia, wartości i ideały. 

Jedną z nich jest książka Posełki. Osiem pierwszych kobiet Olgi Wiechnik. Autorka opisuje w niej losy pierwszych polskich posłanek (czy jak kto woli - posełek). Zgrabnie łączy opowieść o ich życiu prywatnym z publicznym, powołując się na ocalałe dokumenty i wspomnienia osób, choćby pośrednio znających główne bohaterki. Historie przez nią opowiedziane nie nużą, pomimo dużej ilości informacji. Dzieje się tak dlatego, że opisują nietuzinkowe postacie, odważne i pracowite kobiety z krwi i kości. Pionierki i społecznice, często geniuszki w swoich dziedzinach. Kobiety waleczne, bo zwalczające nie tylko obiektywne problemy, ale i próbujące zburzyć patriarchalną ścianę, od której niejednokrotnie odbijały się ich inicjatywy. Te kobiety to bohaterki, godne pomników i nazw ulic. Najwyższy czas na ich docenienie.


Olga Wiechnik, Posełki. Osiem pierwszych kobiet, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2019






wtorek, 4 maja 2021

"Cukry" D. Kotas

To książka ucieczka nie-ucieczka. Taki paradoks. Jak w życiu czasami bywa.  Chęć ucieczki od siebie, ale z przemożną potrzebą drążenia w sobie.

Autorka gra z nami w odsłanianie siebie, dokopywanie się do głębszych pokładów swojego wnętrza, a jednak... nie przekracza cienkiej granicy, za którą leży bezwstydny ekshibicjonizm. Pokrywa wszystko poetyckim klimatem, tym cukrem pudrem na smutku, cierpieniu i popiele. Gdyby się go zdmuchnęło, bolałoby o wiele bardziej. Jak świeżo rozdrapana rana.

Ale przecież ta książka to nie literatura faktu. Wspomnienie może zostać odbite w krzywym zwierciadle pamięci, może zostać przycięte lub rozciągnięte. Liczy się tylko wola twórcy.

Cukry płyną wartką narracją. Wciągają. Dzięki swojej anegdotyczności, bogactwu obrazowania, odwadze szczerości wyznania. To "siedzenie w cudzej głowie" okazuje się interesującym doznaniem artystycznym. Wygodnym i bezpiecznym, bo zawsze można z niej wyjść i wrócić do własnej rzeczywistości. Chociaż czasami nie aż tak bardzo odmiennej. Dlatego wielu tak bliskiej.

Polecam wrażliwym duszom.



Dorota Kotas, Cukry, Wydawnictwo Cyranka, Warszawa 2021


poniedziałek, 26 kwietnia 2021

"Zbuntowana królowa" M. Moran

Wielka Brytania ma sporo za uszami. Dużo wojen, rasizm, kolonializm. Żadne tam historyczne "kochajmy się". Można by wręcz pokusić się o stwierdzenie, że idealnie wpasowała się w grono rozbójników Europy i świata. Przekonały się o tym między innymi Indie, które zostały w podstępny sposób "dołączone" do jej posiadłości w XIX wieku. Ale zanim to nastąpiło, wielu z tamtejszych władców próbowało pozbyć się brytyjskiego intruza. Jednym z nich była rani Lakszmi Bai, królowa Dźhansi.

Była kobietą wojowniczką, wybitną władczynią, patriotką, która w obronie wolności oddała życie, będąc czołową postacią powstania sipajów w 1857 r.

Osoba rani zainspirowała autorkę powieści historycznych, Michelle Moran, która zbeletryzowała jej losy, obierając za narratorkę Sati, jedną z jej przybocznych strażniczek i bliską powiernicę.

Opowieść o bohaterce narodowej Indii jest niezwykle pasjonująco napisana, chociaż autorka przyznaje się do drobnych odstępstw od faktów, ułatwiających czytelnikowi "brnięcie" przez lekturę, jak np. uproszczenie nazwisk bohaterów. Cała fabuła jest jednak skomponowana niezwykle udanie, wciągając w wir akcji, okraszonej barwnym tłem obyczajowym, ukazującym różnorodność społeczeństwa indyjskiego, od biednych mieszkańców wsi po władców; codzienność życia, szczególnie kobiet, ich zmagania z narzuconymi tradycją rolami, walką o szacunek, o przetrwanie, a nawet o przeżycie w nieprzyjaznym, skrajnie patriarchalnym kraju.

Pozycja naprawdę godna polecenia.


Michelle Moran, Zbuntowana królowa, tłum. Aleksandra Górska, Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2016